Aktualności

Warszawska Cavaliada i polskie konie

24 marca 2014 · Kategoria: Cavaliada Lublin, Cavaliada Warszawa, Teraz Polskie Konie, · Rasa: ,,

Emocje zwią­za­ne z naj­więk­szy­mi ha­lo­wy­mi za­wo­da­mi w Warszawie mi­nę­ły. Był i sport i po­ka­zy i wy­kła­dy, każ­dy mógł zna­leźć coś dla sie­bie. Jednak zma­ga­nia spor­to­we by­ły naj­waż­niej­sze, a każ­de­mu kon­kur­so­wi to­wa­rzy­szy­ła du­ża, jak na Polskę, licz­ba wi­dzów. Dniem któ­ry sta­no­wił pod­su­mo­wa­nie ry­wa­li­za­cji by­ła nie­dzie­la i dwa kon­kur­sy sta­no­wią­ce Finał Dużej i Juniorskiej Rundy.

Konkurs Grand Prix (FDR) roz­gry­wa­no na wy­so­ko­ści do 155/​155 cm, wy­star­to­wa­ło w nim 34 za­wod­ni­ków, a naj­lep­szym oka­zał się za­wod­nik z Czech – Ales Opatrny na Zandiro, ogie­rze z pasz­por­tem Zangersheide, po Zandor Z m. po Attache. Nie by­ło­by w tym nic dziw­ne­go, po­nie­waż Opatrny od lat star­tu­je w Polsce (pod­czas te­go­rocz­nej Cavaliady w Lublinie za­jął w GP dru­gie miej­sce, wy­grał Jarek Skrzczyński), ale fakt, że ogier któ­re­go do­sia­dał nie ma le­we­go oka, a ska­kał jak­by ni­cze­go się nie oba­wiał i miał tak du­że za­ufa­nie do swo­je­go jeźdź­ca, mo­że bu­dzić zdzi­wie­nie, a za­ra­zem sza­cu­nek do te­go za­wod­ni­ka. Ze wzglę­dów cho­ro­bo­wych usu­nię­to ogie­ro­wi gał­kę oczną i oba­wia­no się je­go re­ak­cji – ewen­tu­al­ne­go stra­chu przed róż­ny­mi bodź­ca­mi, ale jak wi­dać oba­wy te (na szczę­ście) oka­za­ły się bez­pod­staw­ne. Koń ten naj­pierw do­sia­da­ny był przez Natalię Rouckovą, a te­raz Alesa i wśród ty­się­cy ko­ni skla­sy­fi­ko­wa­nych przez FEI zaj­mu­je 665 po­zy­cję.
Najwyżej skla­sy­fi­ko­wa­nym (15 miej­sce) ko­niem z pol­skim pasz­por­tem (pol­skiej ho­dow­li) jest UWAGA! koń peł­nej krwi an­giel­skiej CIVIS ur. 2001 (Jape – Cisza /​ Mehari), uro­dzo­ny w SK Stubno, a sta­no­wią­cy wła­sność Dariusza Miśkiewicza. Civis nie bie­gał, ale z tej li­nii kil­ka ko­ni star­to­wa­ło w wy­ści­gach ska­ka­nych, z któ­rych Cicerone xx (po Miami Prince) z po­wo­dze­niem ści­gał się za­rów­no w Polsce, jak i Skandynawii. Półbratem mat­ki og. Civis, kla­czy Cisza był bar­dzo do­bry sko­czek Cietrzew xx (po Effort), któ­re­go la­ta te­mu do­sia­dał Stanisław Helak. Cisza do póź­nych lat cha­rak­te­ry­zo­wa­ła się wiel­ką dba­ło­ścią o swo­je źre­bię­ta, cze­go do­wo­dzi fakt, że sko­czek ten uro­dził się, gdy je­go mat­ka mia­ła 18 lat!
W tym naj­waż­niej­szym, nie­dziel­nym kon­kur­sie wy­star­to­wał tak­że uzna­ny ogier pol­skiej ho­dow­li DENETOR sp 2004 (Romualdo KWPN – Darola sp /​ Cabrol hol.), ho­dow­li Marka Lesnera, wła­sno­ści Agrofood S. A. Warszawski kon­kurs GP z 13 pkt. kar­ny­mi ukoń­czył na 26 miej­scu. Grzegorz Kubiak, któ­ry do­sia­da od kil­ku se­zo­nów te­go ogie­ra star­to­wał na nim tak­że w Lublinie, gdzie w GP prze­jazd pod­sta­wo­wy ukoń­czył z ze­ro­wym kon­tem punk­tów kar­nych, a w roz­gryw­ce ro­biąc trzy zrzut­ki w osta­tecz­nej kla­sy­fi­ka­cji upla­so­wał się na 14 po­zy­cji.
W GP Cavaliada Warszawa star­to­wa­ło 19 Polaków (w GP Cavaliada Lublin 23), a swój po­wrót do naj­wyż­szych kon­kur­sów ład­nie za­zna­czy­ła klacz Urbane (Mściwoj Kiecoń), któ­ra po sprze­da­ży do­sia­da­na by­ła przez 5 jeźdź­ców re­pre­zen­tu­ją­cych 4 na­ro­do­wo­ści, koń­cząc ten kon­kurs z 8 punk­ta­mi.

Niedzielnym, dru­gim kon­kur­sem pod wzglę­dem waż­no­ści ro­ze­gra­nym w Warszawie był Finał Rundy Juniorskiej, w któ­rej wy­so­kość prze­szkód się­ga­ła 135 cm, ale emo­cji też by­ło du­żo. Wystartowało tyl­ko 17 ju­nio­rów z któ­rych naj­lep­szą oka­za­ła się Anna Kosow do­sia­da­ją­ca ol­den­bur­skie­go Chicago ur. 2005 (Carinjo – m. po Wanderer).
Najwyżej skla­sy­fi­ko­wa­nym ko­niem pol­skiej ho­dow­li by­ła klacz FENICJANKA sp 2004 (Corde hol. – Fenicja sp po Cantal hol.) ho­dow­li SK Walewice, wła­sno­ści Sylwii Grzegorzewskiej, a od kil­ku se­zo­nów do­sia­da­na przez Adama Grzegorzewskiego. Ten bar­dzo mło­dy za­wod­nik, od po­cząt­ki tre­no­wa­ny przez „Diabła”, czy­li Andrzeja Głoskowskiego w przy­szło­ści za­gro­zi star­szym za­wod­ni­kom. Wydaje się być co­raz le­piej wy­szko­lo­nym, od­por­nym na stres i wal­czą­cym na par­ku­rze jeźdź­cem. Para Fenicjanka/​Grzegorzewski za­ję­ła osta­tecz­nie IV po­zy­cję z ze­ro­wym ba­ga­żem punk­tów kar­nych w kon­kur­sie pod­sta­wo­wym i 9 pkt. kar­ny­mi w roz­gryw­ce. Ten sam za­wod­nik star­to­wał tak­że na pol­skim ogie­rze ROXAVEL sp ur. 2003 (Aravel Waro sp – Roxana Waro sp /​ Robin II Z han.).
Piąte miej­sce za­ję­ła pa­ra EL CAMP sp i Andrzej Opłatek. El Camp 2003 (Campari „M” sp – Eleine sp po Elvis KWPN), ho­dow­li SK Prudnik sta­no­wi wła­sność za­wod­ni­ka. Łącznie uzy­ska­li 4 pkt. kar­ne. Ten sie­dem­na­sto­let­ni za­wod­nik do­sia­da ko­nia, któ­ry przez kil­ka se­zo­nów star­to­wał w po­waż­nych kon­kur­sach w kra­ju i za­gra­ni­cą pod Łukaszem Kozą i z pew­no­ścią „wpro­wa­dzi” Andrzeja w „wy­so­kie” kon­kur­sy.
Na 15 ko­ni koń­czą­cych ten kon­kurs 5 by­ło pol­skiej ho­dow­li.

Podczas kon­kur­sów Cavaliada Tour, ale w Lublinie ro­ze­gra­no tak­że Finał Średniej Rundy, któ­ry wy­grał wiel­ko­pol­ski ARES ur. 2005 (Cantanis hol. – Armila wlkp po Arak wlkp) pod Grzegorzem Psiukiem. Konkurs ten był otwar­ty dla naj­lep­szych 45 za­wod­ni­ków uczest­ni­czą­cych w kon­kur­sie nr 2 – kwa­li­fi­ka­cyj­nym. Finał bę­dą­cy kon­kur­sem dwu­fa­zo­wym, w któ­rym wy­so­kość prze­szkód wy­no­si­ła od­po­wied­nio 135 cm w pierw­szej fa­zie i 140 w dru­giej ukoń­czy­ło 33 za­wod­ni­ków (2 zo­sta­ło wy­eli­mi­no­wa­nych, 1 zre­zy­gno­wał) uczest­ni­czy­ło 5 ko­ni pol­skie ho­dow­li. Oprócz ogie­ra Ares wy­star­to­wa­ła tak­że zna­na no­wie­lic­ka TROJKA sp ur. 2001 (Lavendel KWPN – Tripla sp po Cabrol hol.), do­sia­da­na od lat przez Antoniego Tomaszewskiego, któ­ra z 8 punk­ta­mi w roz­gryw­ce za­ję­ła 14 miej­sce.
W Finale Rundy Juniorskiej w Lublinie wy­grał wspo­mnia­ny już wcze­śniej do­świad­czo­ny El CAMP sp. Do te­go Finału za­kwa­li­fi­ko­wa­ło się 14 za­wod­ni­ków (11 tyl­ko z Polski, co bu­dzi oba­wy), z któ­rych dwój­ka zo­sta­ła wy­eli­mi­no­wa­na. Był to kon­kurs w któ­rym sil­nie za­zna­czy­ły się ko­nie z pol­skim pasz­por­tem, po­nie­waż ogó­łem wy­star­to­wa­ło ich 7, głów­nie by­ły to ko­nie sp, czy­li ich peł­na na­zwa brzmi – pol­ski koń szla­chet­ny pół­krwi.

Wszystkim za­wod­ni­kom, nie tyl­ko tym, któ­rzy do­sia­da­li ko­ni pol­skiej ho­dow­li, na za­wo­dach Cavaliada Tour w Lublinie i Warszawie Polski Związek Hodowców Koni ży­czy suk­ce­sów w se­zo­nie otwar­tym.

Galeria Cavaliada – Warszawa

[Not a va­lid tem­pla­te]

Galeria Cavaliada – Lublin

[Not a va­lid tem­pla­te]

Zdjęcia z obu ga­le­rii są au­tor­stwa Małgorzaty Sieradzan.