Aktualności

HIPPOKRYZJA – o Skaryszewie inaczej

12 kwietnia 2017 · Kategoria: Konie i jeździectwo w mediach, ·

Zapraszamy do prze­czy­ta­nia bar­dzo cie­ka­we­go ar­ty­ku­łu au­tor­stwa pa­ni Doroty Kozińskiej z Tygodnika Powszechnego, któ­ry w wy­wa­żo­ny i mą­dry spo­sób po­ru­sza te­mat Skaryszewa, ho­dow­li ko­ni i moż­li­wy­ch kon­se­kwen­cji uzna­nia ko­ni za zwie­rzę­ta to­wa­rzy­szą­ce. Poniżej znaj­dzie­cie frag­men­ty ar­ty­ku­łu. Dzięki uprzej­mo­ści Tygodnika Powszechnego mo­że­cie ten ar­ty­kuł prze­czy­tać bez ko­niecz­no­ści lo­go­wa­nia się i ku­po­wa­nia do­stę­pu.

DOROTA KOZIŃSKA

HIPPOKRYZJA

Prawdziwe koń­skie nie­szczę­ścia nie dzie­ją się na tar­gu w Skaryszewie. Myśląc o obro­nie praw zwie­rząt nie daj­my się na­bie­rać na łza­we ma­ni­pu­la­cje.[…]

Mieliśmy oka­zję się o tym prze­ko­nać przy oka­zji ostat­ni­ch „wstę­pów” w Skaryszewie, jed­ne­go z naj­star­szy­ch jar­mar­ków koń­ski­ch w Europie. Kilkanaście lat te­mu dzia­ły się tam sce­ny dan­tej­skie – wrza­sk, ści­sk, pi­ja­ni han­dla­rze, przy­pad­ki be­stial­skie­go trak­to­wa­nia zwie­rząt. Tu chy­lę czo­ło przed ogro­mem pra­cy u pod­staw, ja­kiej do­ko­na­li nie tyl­ko ak­ty­wi­ści, ale też ho­dow­cy, we­te­ry­na­rze i rze­sze „zwy­kły­ch” mi­ło­śni­ków ko­ni. […]

Tymczasem ak­ty­wi­ści kil­ku fun­da­cji zor­ga­ni­zo­wa­li ogól­no­pol­ską zbiór­kę fun­du­szy na „ra­to­wa­nie ko­ni ze Skaryszewa”. Wzywali in­ter­nau­tów do wpła­ca­nia dat­ków na wy­kup zwie­rząt, któ­re „cze­ka strasz­na śmierć w rzeź­ni”. Zapewniali, że za­pew­nią im „bez­piecz­ne ży­cie”. Zebrano łącz­nie po­nad 700 tys. zł.[…]

Nie cho­dzi o ko­ni­nę

Dokąd tra­fią „ura­to­wa­ne” zwie­rzę­ta? Do bo­ry­ka­ją­cej się z nie­ustan­ny­mi kło­po­ta­mi fi­nan­so­wy­mi i bra­kiem wy­kwa­li­fi­ko­wa­ne­go per­so­ne­lu fun­da­cji, któ­ra nie prze­ka­zu­je ko­ni do ad­op­cji, za to trzy­ma je stło­czo­ne na nie­wiel­kiej po­wierzch­ni, wbrew wszel­kim stan­dar­dom cho­wu ty­ch zwie­rząt? Do in­nej, nie chcą­cej przy­jąć za dar­mo ko­nia, z któ­re­go utrzy­ma­niem wła­ści­ciel so­bie nie ra­dzi, za to lek­ką rę­ką prze­pła­ca­ją­cej za zwie­rzę ofe­ro­wa­ne przez chci­we­go han­dla­rza – ty­le że w bla­sku fle­szy i pod okiem ka­me­ry? 

Czytaj więcej

 

  • RSS
  • Newsletter
  • Facebook
  • Google+
  • GoldenLine
  • YouTube