Aktualności

Polak najlepszy w Europie

1 września 2017 · Kategoria: Powożenie, · Rasa:

W ostat­ni week­end 26-​27 sierp­nia 2017 w Celle-​Niemcy od­był się naj­waż­niej­szy, uzna­wa­ny za nie­for­mal­ne mi­strzo­stwa Europy Międzynarodowy Konkurs Tradycyjnego Powożenia CIAT Celle 2017.

W kon­kur­sie wy­star­to­wa­ło 38 ekwi­pa­ży z ca­łej Europy. Polskę re­pre­zen­to­wa­li Irek Kozłowski po­wo­żą­cy czwór­ką ko­ni: Kabaret Jagodne, Walencja, WezyrKalina Jagodne za­przę­żo­ną do ro­ofse­at­bre­aka z 1910 ro­ku i Jacek Jantoń po­wo­żą­cy pa­rą ko­ni ślą­skich – ogie­rem Biliver-​S i wa­ła­chem Brando za­przę­żo­ny­mi w lejc czy­li tan­dem lub szy­dło do cha­ret­te z 1900 ro­ku. Irkowi na po­jeź­dzie to­wa­rzy­szy­ła żo­na Natalia z dzieć­mi Helenką i Antkiem oraz Rafał Zieliński w cha­rak­te­rze go­ścia, a tak­że JoannaWeronika Zwierzykowskie w cha­rak­te­rze groom-​ów. Jackowi to­wa­rzy­szy­ła żo­na Agnieszka oraz Marek Słowik i tre­ner ko­ni Paweł Andrzejewski.

Konkurs tra­dy­cyj­nie roz­po­czę­ła so­bot­nia pre­zen­ta­cja pod­czas któ­rej sę­dzio­wie z Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii na trzech osob­nych sta­no­wi­skach oce­nia­li ko­nie, po­jaz­dy, uprzę­że, pa­sa­że­rów oraz wra­że­nia ogól­ne. W nie­dzie­lę za­przę­gi wy­ru­sza­ły w 15 ki­lo­me­tro­wą tra­sę wio­dą­cą uli­ca­mi uro­kli­we­go Celle oraz duk­ta­mi wo­kół mia­sta po­ko­nu­jąc pięć spraw­no­ścio­wych prze­szkód. Konkurs zwy­cza­jo­wo za­koń­czy­ła zręcz­ność powożenia.

Po pre­zen­ta­cji Jacek Jantoń był trze­ci. Po pró­bie ma­ra­to­no­wej zdo­był pro­wa­dze­nie, któ­re­go nie od­dał już do koń­ca za­wo­dów zwy­cię­ża­jąc kla­sy­fi­ka­cję ge­ne­ral­ną kon­kur­su po­ko­nu­jąc za­przę­gi jed­no­kon­ne, pa­ry i czwór­ki. Irek Kozłowski za­jął 23-​cie miejsce.

Najbardziej do­świad­czo­ny pol­ski za­wod­nik tra­dy­cyj­ne­go po­wo­że­nia Marek Doruch w po­nie­dzia­łek na Facebooku napisał:

Jacku !!! Wielkie gra­tu­la­cje, wy­grać ge­ne­ral­kę w Celle jest bar­dzo trud­no ale wy­grać ją tan­de­mem jest pra­wie nie­moż­li­we, nie pa­mię­tam że­by to się zda­rzy­ło przy­naj­mniej od 15 lat. Dla mnie do­dat­ko­wa ra­dość bo po­jaz­dem wy­re­mon­to­wa­nym w mo­im zakładzie.

Print Friendly, PDF & Email