Aktualności

Moszniański Wakat

24 stycznia 2017 · Kategoria: Ogłoszenia, Teraz Polskie Konie, · Rasa:

Pod koniec ubie­głe­go roku w wie­ku 30 lat odszedł na wiecz­ne pastwi­ska wiel­ko­pol­ski Wakat – pol­ski koń spor­to­wy, o któ­rym war­to wspo­mnieć, zdo­byw­ca dwóch meda­li w Mistrzostwach Polski Seniorów w sko­kach przez prze­szko­dy. 

SK Moszna to stad­ni­na, o któ­rej nie myśli się ina­czej jak o miej­scu uro­dze­nia koń­skich spor­tow­ców, z któ­rych wie­le zro­bi­ło karie­rę w wyczy­no­wym spo­rcie. Jednym z nich był kary Wakat. Wałach ten uro­dzo­ny w 1987 roku jest synem hano­wer­skie­go ogie­ra Genius, a jego mat­ką klacz Werona wlkp, po tak­że wiel­ko­pol­skim ogie­rze Jantar.  Genius ogier o rodo­wo­dzie sko­ko­wym wyho­do­wa­ny przez P. Schockemöhle krył w stad­ni­nach Moszna, Kadyny a następ­nie Bielin. Mimo, że teraz przed koń­mi sko­ko­wy­mi sta­wia­ne są inne wyma­ga­nia (par­ku­ry wyma­ga­ją nie tyl­ko „potę­gi”, ale tak­że szyb­ko­ści i zwrot­no­ści) niż w cza­sach ogie­ra Gotthard, Związek Hanowerski posta­no­wił wal­czyć o zacho­wa­nie tej puli genów. W tym celu w lutym 2008 roku na łamach cza­so­pi­sma związ­ko­we­go Der Hannoveraner kie­row­nic­two hodow­la­ne związ­ku  wystą­pi­ło z ini­cja­ty­wą rato­wa­nia linii G. W tym samym mie­sią­cu do oko­ło 600 hodow­ców posia­da­ją­cych zda­niem pra­cow­ni­ków Związku odpo­wied­nie kla­cze do łącze­nia ich z ogie­ra­mi linii Goldfisch II wysto­so­wa­no pisma z proś­bą o uży­cie repro­duk­to­rów z tej linii, oczy­wi­ście osta­tecz­na decy­zja nale­ża­ła do hodow­ców. Przy wybo­rze tych kla­czy kie­ro­wa­no się wie­lo­let­nim doświad­cze­niem w uży­wa­niu w hodow­li ogie­rów Grande, Gotthard i ich potom­ków. Klacze te mia­ły być zaawan­so­wa­ne w krew, w nowo­cze­snym typie, dłu­go­no­gie. W wyni­ku tej akcji pro­cen­to­wy udział w kry­ciu ogie­rów linii G z 1,38 % w roku 2007 wzrósł do 6,55 % w 2011. Na wyni­ki w spo­rcie tych koni przyj­dzie jesz­cze tro­chę pocze­kać ze wzglę­du na ich mło­dy wiek. Zarówno w Niemczech, jak i Polsce konie spor­to­we mają­ce w sobie krew og. Gotthard mają opi­nię bar­dzo sil­nych, uta­len­to­wa­nych ale, jak się teraz ład­nie mówi, nie są koń­mi dla ama­to­rów. 

W SK Moszna hano­wer­ski Genius pokrył naj­lep­sze kla­cze i zosta­wił potom­stwo, któ­re zazna­czy­ło się w spo­rcie. Ale był to czas kie­dy na listach star­to­wych nie widy­wa­no pocho­dzeń koni i takie konie jaki Eglin (klacz ta z og. Fanimo KWPN dała wyśmie­ni­te­go og. Elf), Gino czy Rosey dla wie­lu brzmią nie­zna­nie. Najsławniejszymi potom­ka­mi ogie­ra Genius są Wagram oraz Wakat. Nie dość, że uro­dzi­ły się w jed­nej stad­ni­nie, to po żeń­skiej stro­nie ich rodo­wo­du wid­nie­je klacz Weksacja z pale­niem gry­fa, uszla­chet­nio­na krwią ogie­ra peł­nej krwi angiel­skiej Szczecin. I po tym ogie­rze zosta­wi­ła w hodow­li dwie kla­cze WisłokaWersja. Pierwsza jest pra­bab­ką  ogie­ra Wagram, dru­ga bab­ką wała­cha Wakat. Wagram zawdzię­cza karie­rę Andrzejowi Lemańskiemu, w 1998 oka­zał się naj­lep­szym w ran­kin­gu sko­ko­wych ogie­rów 7-letnich i star­szych. Natomiast Animex Wakat (ex Wakat), bo pod takim imie­niem star­to­wał, na począt­ku karie­ry dosia­da­ny był przez dłu­go­let­nie­go tre­ne­ra kadry K. Koziarowskiego, następ­nie G. Kubiaka. Jak wspo­mi­na Grzegorz Kubiak jeden z naj­sku­tecz­niej­szych i naj­bar­dziej uty­tu­ło­wa­nych pol­skich zawod­ni­ków „Wakat był koniem tak samo uta­len­to­wa­nym, jak i trud­nym”.  Razem zdo­by­li dwa meda­le sko­ko­wych Mistrzostw Polski, ale w dzi­siej­szych cza­sach tych prze­jaz­dów nie moż­na było­by nazwać ład­ny­mi. Już po karie­rze spor­to­wej w wie­ku 12 lat Wakat tra­fił do Klubu Rywal Grudziądz. W klu­bie tym tak­że star­to­wał, ale już w niż­szych kon­kur­sach pod Piotrem MasłowskimKatarzyną Tomaszewską. Ukoronowaniem jego poby­tu w Rywalu było zdo­by­cie w 2003 roku tytu­łu Mistrza Polski Oldboy’ów pod Michałem Masłowskim. Już po zdo­by­ciu tego ostat­nie­go tytu­łu Mistrza Polski prze­szedł na zasłu­żo­ną eme­ry­tu­rę, opie­kę nad nim spra­wo­wał Michał Masłowski. Ten koń to kawa­łek histo­rii pol­skie­go jeź­dziec­twa i aby o nim nie zapo­mnieć w miej­scu dla zasłu­żo­nych koni Klubu Rywal Grudziądz wid­nie­je pamiąt­ko­wy kamień z jego imie­niem.

fot. Katarzyna Kaczmarek

Print Friendly, PDF & Email