Formalności

HIPOTERAPIA

 

UWAGA !

Trenerzy i instruk­to­rzy oraz oso­by dzia­ła­ją­ce na rzecz osób nie­peł­no­spraw­nych zwra­ca­ją się z pro­po­zy­cją ure­gu­lo­wa­nia sytu­acji pol­skie­go jeź­dziec­twa para­olim­pij­skie­go. Inicjatywa ma na celu zaist­nie­nie w ofi­cjal­nych struk­tu­rach jeź­dziec­kich.

Wszystkie oso­by zain­te­re­so­wa­ne - zawod­ni­cy, opie­ku­no­wie, kadra tre­ner­ska oraz wolon­ta­riu­sze - są zapro­sze­ni do współ­pra­cy i pomo­cy w two­rze­niu struk­tur.

Kontakt: parajezdziectwo@gmail.com

Hipoterapia to jed­na z metod reha­bi­li­ta­cji osób nie­peł­no­spraw­nych, a swo­ją spe­cy­fi­ka­cję zawdzię­cza konio­wi bio­rą­ce­mu udział w tera­pii. Stan dzie­ci popra­wia się pod­czas jaz­dy kon­nej i kon­tak­tu ze zwie­rzę­ciem. Dla wie­lu dzie­ci nawią­za­nie uczu­cio­wej wię­zi z koniem wspo­ma­ga roz­wój samo­dziel­no­ści i wzmac­nia poczu­cie wła­snej war­to­ści.
Hipoterapia jest wyjąt­ko­wą i nie­po­wta­rzal­ną meto­dą uspraw­nia­nia dzię­ki obec­no­ści konia - współ­te­ra­peu­ty. Koń i jego ruch dają zupeł­nie nowe i nie­spo­ty­ka­ne w innych meto­dach tera­peu­tycz­nych moż­li­wo­ści.

Na czym pole­ga spe­cy­fi­ka hipo­te­ra­pii i jakie nie­sie ona ze sobą moż­li­wo­ści?

Koń daje wra­że­nie cho­du ludz­kie­go
Trójwymiarowy ruch grzbie­tu koń­skie­go w stę­pie prze­ka­zy­wa­ny mied­ni­cy jeźdź­ca jest iden­tycz­ny z rucha­mi mied­ni­cy pra­wi­dło­wo kro­czą­ce­go czło­wie­ka. W tym samym cza­sie bar­ki i luź­no zwi­sa­ją­ce koń­czy­ny dol­ne rów­nież zacho­wu­ją się tak, jak u idą­ce­go czło­wie­ka. Daje to moż­li­wość nauki cho­dze­nia „bez cho­dze­nia”. Hipoterapia może sta­no­wić pierw­szy etap tej nauki, bądź stać się jej prze­ło­mo­wym momen­tem.

Koń zmniej­sza spa­stycz­ność mię­śni
Uszkodzenie ośrod­ko­we­go ukła­du ner­wo­we­go może spo­wo­do­wać wzmo­żo­ne napię­cie mię­śni (spa­stycz­ność), szcze­gól­nie koń­czyn gór­nych i dol­nych. Podstawowym warun­kiem uspraw­nia­nia jest obni­że­nie spa­stycz­no­ści.

Podczas hipo­te­ra­pii dzie­je się to auto­ma­tycz­nie i jest moż­li­we dzię­ki:
roz­grza­niu mię­śni (temp. cia­ła konia jest wyż­sza od temp. cia­ła ludz­kie­go),
ryt­micz­ne­mu koły­sa­niu w stę­pie,
prze­ciw­staw­nym skrę­tom bio­dra
- bar­ki (dyso­cja­cji) spo­wo­do­wa­nych ruchem konia,
uło­że­niu koń­czyn dol­nych w trój-zgięciu
i odwie­dze­niu pod­czas dosia­da­nia konia.

Koń hamu­je prze­trwa­łe odru­chy posta­wy
Nieprawidłowe, mimo­wol­ne odru­chy towa­rzy­szą­ce nie­któ­rym posta­ciom mózgo­we­go pora­że­nia dzie­cię­ce­go utrud­nia­ją uspraw­nia­nie.

Hipoterapia stwa­rza moż­li­wość stop­nio­we­go eli­mi­no­wa­nia tych auto­ma­ty­zmów dzię­ki:
łagod­nym, koły­szą­cym ruchom w stę­pie,
dyso­cja­cji bio­dra - bar­ki oraz trój-zgięciu i odwie­dze­niu koń­czyn dol­nych,
uni­ka­niu draż­nie­nia pew­nych oko­lic cia­ła
(np. pode­szwy sto­py - jaz­da bez strze­mion),
uni­ka­niu pew­nych ruchów i uło­żeń dzię­ki prze­strze­ga­niu zasa­dy syme­trycz­ne­go dosia­du,
spo­koj­ne­mu i wyci­sza­ją­ce­mu pro­wa­dze­niu tera­pii

Koń przy­wra­ca zabu­rzo­ną syme­trię mię­śni tuło­wia
Łagodne, ryt­micz­ne, rów­no­mier­nie koły­sa­nie w stę­pie na prze­mian napi­na i roz­luź­nia mię­śnie postu­ral­ne pra­wej i lewej stro­ny cia­ła. Mięśnie napię­te i przy­kur­czo­ne ule­ga­ją stop­nio­we­mu roz­luź­nie­niu i roz­cią­gnię­ciu. Mięśnie słab­szej wiot­kiej stro­ny ule­ga­ją wzmoc­nie­niu. Dzięki temu po pew­nym okre­sie jaz­dy stę­pem w pra­wi­dło­wym dosia­dzie docho­dzi do syme­trycz­nej rów­no­wa­gi mię­śnio­wej.

Koń kory­gu­je posta­wę cia­ła
Konieczność utrzy­ma­nia pra­wi­dło­we­go dosia­du zmu­sza do aktyw­ne­go pro­sto­wa­nia się. Wzmocnieniu ule­ga­ją mię­śnie grzbie­tu, brzu­cha i obrę­czy bio­dro­wej. Prowadzi to do zmniej­sze­nia przo­do­po­chy­le­nia mied­ni­cy. Dzięki wzmoc­nie­niu mię­śni kształ­tu­je się nowa, pra­wi­dło­wa posta­wa cia­ła.

Koń zapo­bie­ga przy­kur­czom i ogra­ni­cze­niom rucho­mo­ści w sta­wach
Wspomniany łań­cuch ruchów „grzbiet konia - mied­ni­ca - krę­go­słup - bar­ki - koń­czy­ny jeźdź­ca” uru­cha­mia ryt­micz­nie i łagod­nie kolej­no wszyst­kie mię­śnie i sta­wy. Hipoterapia i jaz­da kon­na zmniej­sza przede wszyst­kim przy­kur­cze przy­wo­dzi­cie­li ud i ogra­ni­cze­nia rucho­mo­ści obrę­czy bio­dro­wej.

Koń zwięk­sza moż­li­wo­ści loko­mo­cyj­ne
Osoby nie­peł­no­spraw­ne cier­pią na ogół z powo­du ogra­ni­czo­nych moż­li­wo­ści rucho­wych. Siedząc na koniu, popę­dza­jąc go pra­cą bio­der, krę­go­słu­pa - odbie­ra­ją wra­że­nie pra­wi­dło­we­go cho­du i mogą go ćwi­czyć. Koń odda­je do dys­po­zy­cji oso­by nie­peł­no­spraw­nej swo­je czte­ry zdro­we nogi stwa­rza­jąc tym samym nie­ogra­ni­czo­ne moż­li­wo­ści loko­mo­cyj­ne. Takie prze­szko­dy jak odle­głość, nie­rów­ność tere­nu, pia­sek czy woda prze­sta­ją ist­nieć. Jest to prze­ży­cie pięk­ne i nie­za­po­mnia­ne.

Koń może uspraw­niać bar­dzo łagod­nie
Jest to moż­li­we dzię­ki jego spe­cy­ficz­nej budo­wie i łagod­ne­mu oddzia­ły­wa­niu ruchu konia w stę­pie. W hipo­te­ra­pii ist­nie­je cały sze­reg odpo­wied­nich uło­żeń, pod­po­rów i tech­nik ase­ku­ra­cji, regu­lu­ją­cych sto­pień uru­cha­mia­nia, wysił­ku i bodź­co­wa­nia orga­ni­zmu. Dzięki temu hipo­te­ra­pię moż­na zaofe­ro­wać nawet pacjen­tom ze znacz­ny­mi defi­cy­ta­mi fizycz­ny­mi i psy­chicz­ny­mi.

Koń pobu­dza zmy­sły
Dotyk koń­skiej sier­ści, łasko­ta­nie grzy­wy, roz­ma­itość kształ­tów, odgłos kro­ków, przy­ja­zne par­ska­nie i mile koja­rzo­ny zapach sty­mu­lu­ją zmy­sły doty­ku, słu­chu, wzro­ku i węchu. Towarzyszy temu cią­głe wytrą­ca­nie z rów­no­wa­gi i koniecz­ność jej natych­mia­sto­we­go odnaj­dy­wa­nia, jeże­li nie chce­my zbyt pręd­ko roz­stać się z tym bogac­twem wra­żeń. Czucie głę­bo­kie (pro­prio­cep­tyw­ne) jest sty­mu­lo­wa­ne przez nie­usta­ją­ce prze­ciw­staw­ne bodź­ce dopły­wa­ją­ce z mię­śni, ścię­gien i sta­wów całe­go cia­ła. Wszystko to nie­zwy­kle roz­wi­ja zabu­rzo­ną zdol­ność rów­no­cze­sne­go odbie­ra­nia bodź­ców i ich koja­rze­nia. Dzięki temu kształ­tu­je się poczu­cie wła­sne­go cia­ła i orien­ta­cji prze­strzen­nej.

Koń sta­no­wi źró­dło bodź­ców rów­no­waż­nych
Hipoterapia daje nie­ogra­ni­czo­ne moż­li­wo­ści stop­nio­wa­nia i róż­ni­co­wa­nia bodź­ców rów­no­waż­nych. Dzięki przy­spie­sze­niom pozio­mym i pio­no­wym: koły­sa­niu, zmia­nom kie­run­ku jaz­dy, zatrzy­ma­niu się, rusza­niu, przy­spie­sza­niu i zwal­nia­niu tem­pa jaz­dy, zasto­so­wa­niu spe­cjal­nych uło­żeń, odpo­wied­nich ćwi­czeń i zabaw - ruch konia sta­je się potęż­nym gene­ra­to­rem bodź­ców rów­no­waż­nych.

Koń uak­tyw­nia
Rytmiczne pobu­dza­ją­ce ruchy towa­rzy­szą­ce jeź­dzie kon­nej wzma­ga­ją wydzie­la­nie hor­mo­nów (szcze­gól­nie adre­na­li­ny), sty­mu­lu­ją­cych układ wege­ta­tyw­ny. Następuje wyraź­ny wzrost aktyw­no­ści rucho­wej, kon­cen­tra­cji uwa­gi i dobre­go samo­po­czu­cia. Ma to szcze­gól­ne zna­cze­nie w tera­pii osób nie­peł­no­spraw­nych.

Koń uspraw­nia pra­cę orga­nów wewnętrz­nych
Dzięki sty­mu­la­cji ukła­du hor­mo­nal­ne­go i wege­ta­tyw­ne­go, jaz­da kon­na popra­wia krą­że­nie, oddy­cha­nie, pra­cę jelit a nawet pra­cę ukła­du odpor­no­ścio­we­go. Działanie to jest szcze­gól­nie aktyw­ne pod­czas jaz­dy stę­pem.

Koń mobi­li­zu­je i nie nudzi
Koń żywy i reagu­ją­cy na oto­cze­nie wyma­ga od oso­by nie­peł­no­spraw­nej aktyw­no­ści, nie pozwa­la jej na pozo­sta­nie bier­nym, jak to bywa w nie­któ­rych innych for­mach tera­pii. Osoby nie­peł­no­spraw­ne, szcze­gól­nie dzie­ci pod­da­wa­ne żmud­ne­mu i sys­te­ma­tycz­ne­mu uspraw­nia­niu czę­sto ule­ga­ją znie­chę­ce­niu i nie chcą współ­pra­co­wać z tera­peu­tą. Problemu tego nie obser­wu­je­my pod­czas zajęć z hipo­te­ra­pii. Tutaj zaan­ga­żo­wa­nie pacjen­ta w tera­pię jest olbrzy­mie i nie­prze­mi­ja­ją­ce. Trud uspraw­nia­nia sta­je się pra­wie nie­zau­wa­żal­ny, a sama tera­pia przez swo­ją atrak­cyj­ność jest jed­no­cze­śnie nagro­dą. Te pozy­tyw­ne emo­cje uda­je się nie­kie­dy prze­nieść na zaję­cia odby­wa­ją­ce się przed lub po hipo­te­ra­pii.

Koń uczy
Podczas zajęć z hipo­te­ra­pii pacjent dzię­ki akty­wi­za­cji i pozy­tyw­ne­mu nasta­wie­niu do współ­pra­cy z tera­peu­tą może opa­no­wać sze­reg umie­jęt­no­ści i pojęć. Koń jest pomoc­ny w pra­cy peda­go­ga spe­cjal­ne­go, psy­cho­lo­ga, logo­pe­dy. Obcowanie z koniem i jego oto­cze­niem nie tyl­ko wzbo­ga­ca wie­dzę pacjen­ta o świe­cie, ale uczy go rów­nież samo­dziel­no­ści, odpo­wie­dzial­no­ści i współ­pra­cy z inny­mi.

Koń relak­su­je
Kontakt z koniem, pod­da­nie się jego łagod­nym, koły­szą­cym ruchom sprzy­ja relak­so­wi i odprę­że­niu. Świat widzia­ny z koń­skie­go grzbie­tu jest więk­szy i pięk­niej­szy. Obcowanie z tym dużym, impo­nu­ją­cym, przy­ja­ciel­skim zwie­rzę­ciem ma wpływ na rów­no­wa­gę emo­cjo­nal­ną i powo­du­je osła­bie­nie reak­cji ner­wi­co­wych.

Koń uni­wer­sal­nym sta­no­wi­skiem tera­peu­tycz­nym
Koń może zastę­po­wać mate­rac (sze­ro­ki zad), tera­peu­tycz­ną pił­kę, lub wałek (kło­da), klin (szy­ja), bądź dra­bin­kę do pod­cią­ga­nia (grzy­wa). Idąc stę­pem wpro­wa­dza pacjen­ta leżą­ce­go na nim na brzu­chu - w ruchy zbli­żo­ne do peł­za­nia, pacjen­ta opar­te­go na łok­ciach i kola­nach - w ruchy zbli­żo­ne do czwo­ra­ko­wa­nia, pacjen­ta sie­dzą­ce­go - w ruchy zbli­żo­ne do cho­dze­nia. Nie ma inne­go „przy­rzą­du”, któ­ry był­by tak uni­wer­sal­ny. Siedząc na koniu łatwiej opa­no­wać poję­cia prze­strzen­ne, sche­mat wła­sne­go cia­ła, nauczyć się liczyć do czte­rech (patrz nogi konia), wyma­wiać trud­ne gło­ski i wyra­zy. Koń to żywa i rucho­ma pomoc tera­peu­tycz­na, dydak­tycz­na i edu­ka­cyj­na, któ­rą mogą i powin­ni wyko­rzy­sty­wać wszy­scy spe­cja­li­ści pra­cu­ją­cy z oso­ba­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi.

Hipoterapia naj­czę­ściej jest wyko­rzy­sty­wa­na w uspraw­nia­niu pacjen­tów z:
mózgo­wym pora­że­niem dzie­cię­cym, stward­nie­niem roz­sia­nym, wada­mi posta­wy, upo­śle­dze­niem umy­sło­wym, uszko­dze­nia­mi ana­li­za­to­rów (wzrok, słuch), nie­do­wła­dem koń­czyn, zespo­łem Downa, auty­zmem, zabu­rze­nia­mi zacho­wa­nia się, nad­po­bu­dli­wo­ścią, zacho­wa­nia­mi agre­syw­ny­mi, zamknię­ciem się w sobie oraz ner­wi­ca­mi.

Cele hipo­te­ra­pii to:
nor­ma­li­za­cja napię­cia mię­śni spa­stycz­nych u dzie­ci wiot­kich, wzmoc­nie­nie mię­śni grzbie­tu i brzu­cha, popra­wa kon­tro­li gło­wy i tuło­wia, kształ­to­wa­nie reak­cji obron­nych i rów­no­waż­nych, zapo­zna­nie się ze ste­reo­ty­pem cho­du ludz­kie­go, popra­wa koor­dy­na­cji wzro­ko­wo - rucho­wej, ćwi­cze­nia orien­ta­cji w sche­ma­cie wła­sne­go cia­ła i orien­ta­cji prze­strzen­nej, tre­ning zmy­słu rów­no­wa­gi.

Hipoterapia, rekre­acja jaz­dą kon­ną i jaz­da kon­na, jako sport dla osób nie­peł­no­spraw­nych może być wyko­ny­wa­na tyl­ko za zgo­dą leka­rza, któ­ry zaświad­cza o bra­ku prze­ciw­wska­zań do tego rodza­ju tera­pii lub aktyw­no­ści rucho­wej oso­by nie­peł­no­spraw­nej. Zajęcia z oso­ba­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi na koniu powin­ni pro­wa­dzić odpo­wied­nio do tego przy­go­to­wa­ni spe­cja­li­ści z zakre­su reha­bi­li­ta­cji, psy­cho­lo­gii, peda­go­gi­ki, instruk­to­rzy jaz­dy kon­nej i instruk­to­rzy hipo­te­ra­pii.

Napisane na pod­sta­wie tek­stów S. Izdebskiego.

Print Friendly, PDF & Email